No więc, rozdział pierwszy, mam nadzieję, że się spodoba. :3 Z góry przepraszam, jeśli jest za krótki. >.<
- Bo… równik… ee… tego… no… ma tysiąc… yy…
Znudzona, siedziałam na lekcji geografii bujając się na krześle i starając się zrozumieć jąkanie nauczycielki. Boże, co ją podkusiło, żeby wybrać ten zawód? Zero energii. Zero entuzjazmu. Zero pasji w tym, co robi.
- A południki… południki… ee… to wiecie… yy… panna Collins! – krzyknęła (łał, skąd wzięła tyle energii, by podnieść głos?!), gdy zauważyła, że prawie śpiąc wytwarzam malutkie błyskawice między palcami. Zerknęłam na niską, pulchną kobietę w okularach, uniosłam brew i uśmiechnęłam się półgębkiem, by po chwili wrócić do tworzenia moich minimalistycznych piorunów. Nie przejęłam się tym, że zwróciła mi uwagę – bo co mi zrobi? Przecież mnie nie spali, bo straciłaby pracę. Używanie daru w szkole – zarówno przez nauczycieli, jak i uczniów – jest niedozwolone. Oczywiście, mogłaby donieść, na przykład dyrektorowi, że używam swej mocy na lekcji, ale kto w naszym liceum traktuje tego babsztyla poważnie? No właśnie, nikt.
Czułam, jak nauczycielka przewierca mnie wzrokiem ze złością. Zakasłałam, żeby zamaskować śmiech. Ach, nie ma to jak zacząć dzień od wkurzania geograficzki!
Hm, pewnie zastanawiacie się, jak ma na imię ta miłośniczka geografii? Jestem Ellie. Ellie Collins. Zazwyczaj główne bohaterki książek są wyjątkowe, mają mnóstwo jakichś specjalnych umiejętności, są takie „och” i „ach”, prawda? Cóż, ja posiadam jedynie nędzny, totalnie nieprzydatny dar – umiem wytwarzać błyskawice. Nie latam, nie potrafię zmienić się w księżniczkę. Biedna ja. Poza tym, urodą nie grzeszę. Włosy mam byle jakie – mysiego koloru, do połowy pleców, ni to fale, ni to proste; do tego mój garbaty nochal. Jedyne, co lubię w mojej twarzy, to oczy: olbrzymie, w ślicznym odcieniu błękitu. Żebym była sobą, muszę jeszcze trochę ponarzekać: jestem zdecydowanie za niska. Chyba mi nie wmówicie, że wzrost 161 centymetrów w wieku 17 lat to normalność? Naprawdę, nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jakie to jest upokarzające, gdy wchodząc do kina na film 16+ tylko ja muszę udowadniać, że chodzę do liceum, a nie do podstawówki.
***
- Elluś! – Jack, chłopak mojej przyjaciółki, klepnął mnie mocno w plecy na powitanie, niemal spychając mnie z chodnika pod samochód. Rzuciłam mu spojrzenie, które moi znajomi doskonale znali, mówiące: „Jeszcze raz tak mnie nazwiesz, a poczujesz, jak to jest włożyć dwa palce do gniazdka”. – Claudii nie było w szkole? – ciągnął niezrażony.
- Nie – odburknęłam. Tolerowałam go tylko ze względu na przyjaciółkę, Claudię. Jednak dziś nie miałam najmniejszej, nawet maciupeńkiej ochoty na rozmowę z nim, z dwóch powodów: jeden – wracałam ze szkoły i byłam zmęczona; dwa – Claudia, jedyna osoba, dzięki której dawałam radę przetrwać 7 godzin w tym więzieniu, nie raczyła dzisiaj przyjść, więc byłam wkurzona,
- Martwię się o nią. – Zmarszczył brwi z troską. – Nie odpisuje na moje smsy, nie odbiera tele… O cholera – przerwał nagle i stanął jak wryty, gapiąc się przed siebie.
- Co się…? – nie dokończyłam, bo Jack zaciągnął mnie za róg sklepu, który akurat mijaliśmy. Otworzyłam usta, żeby nawrzeszczeć na niego i spytać, co on wyprawia, ale położył mi palec na ustach.
- Cii – szepnął. – To Łowcy.
________________________________________
Lekcja geografii - true story. <3
świetnie ci idzie Ewuś ! ♥ oo tak. geografię znam :D
OdpowiedzUsuńco to za wylewna entuzjastyczka nademną, ... Ewuś :D hahahahahahahahahahahahahahahahahah nie dam rady xd lekcja geografii z hobbitem, ZAWSZE SPOKO :D kogoś mi ta główna bohaterka przypomina, hmmm ;p DLACZEGO TAK KRÓTKO?!?! pisz następny bo to ty poczujesz jak to jest mieć palce w gniazdku a potem cie jeszcze na dodatek wrzącą woda poleję -.-! skończyć w takim miejscu... grrrr!
OdpowiedzUsuńpotterblog-historiiciagdalszy.bloog.pl
No racja, trochę krótko, ale mogę wybaczyć, bo wiem, że czeka na mnie drugi rozdział :D Ej no, co ona narzeka, dobre chociaż i te błyskawice, ja nie mam żadnego daru to sobie mogę ponarzekać, nie? :D A co do wzrostu, 161 to wcale nie tak źle, ja mam 162 i może i przydało by się więcej to są niższe.
OdpowiedzUsuńTo jeśli dobrze zrozumiałam, oni wiedzą, że inni mają dary, ale w szkole nie mogą ich używać? A poza szkołą? Lecę czytać rozdział 2 może się wyjaśni. :)
W szkole nie mogą ich używać, ale poza szkołą - mogą. ;)
UsuńZ tym wzrostem, to szczerze mówiąc ja sama jestem niska i na to narzekam, więc... ^^