Ekhm, żegnajcie?
Wymiękłam po 4. rozdziałach. Myślałam, że dam radę dłużej, ale cóż. Może kiedyś napiszę ten następny rozdział, ale na razie daję sobie z tym spokój. Po prostu już nie mam siły na nic, na bloga również, lecz najbardziej na szkołę - a to ostatnio zawaliłam i muszę się skupić właśnie na nauce (3 gimnazjum, zrozumcie). Dlatego zawieszam bloga. Dziękuję wszystkim za czytanie moich wypocin i komentarze, kocham was. :3
Bye ~
+ prośba do dziewczyn, żeby nie męczyły mnie o dalsze pisanie.
Nie będę cie męczyć kochana. Sama wiem jak to jest nie mieć weny i czasami jest to gorsze od jakichkolwiek pał z anglika (chociaż tobie to nie grozi)Mimo to czekam na piękny wakacyjny dzień w którym sobie przypomnisz o nas i dodasz nowy rozdział.
OdpowiedzUsuńLove, Sylwia.
Piękne słowa Sylwio :) zgadzam się i też nie będę Cie męczyła ale ty też mnie nie męcz
UsuńKocham, Agnes
Dzięki, kiedyś na pewno wrócę do tego bloga. :3
UsuńOh, Aga wreszcie nauczyła się dodawać komentarze? Koniec świata... O.o
Och, szkoda, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie, ale doskonale Cię rozumiem. Nie ma co, są rzeczy ważniejsze niż prowadzenie bloga. :) Pozdrawiam! <3
OdpowiedzUsuńU mnie na http://forgetting-road.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział. Zapraszam i liczę na komentarz.
OdpowiedzUsuńDevrait
PS. Sorry za spam, ale nie widziałam gdzie zostawić ci powaidomienie.